W poszukiwaniu własnego miejsca i tożsamości.

Kluczowe i pierwotne pozostaje zawsze dla mnie pytanie: jak wyrazić to, co niewypowiadane i niematerialne, odchodząc jednocześnie od narracji? Jak to uchwycić, lub przynajmniej jak przybliżyć się do takiego zjawiska, w którym poznawanie zatraca się w bycie?
Zdaję sobie z tego sprawę, że nadinterpretacja bywa często gołosłowna i sprowadza nas na manowce. W konsekracji mieści się sacrum, które moim zdaniem niewątpliwie bardziej jest aurą niż konkretem, bardziej jest przecież niszą dla kontemplacji i mistyki, niż przemądrzałym krzykiem. Sacrum jest bardziej zawierzeniem niż uprzedzeniem. Jako istota dialogiczna, otwieram się na świat – scenę, a także na drugiego człowieka, którym mogę być JA i TY. Tym samym, na styku zdarzeń rozpoznaję i zadomowiam moje wciąż nowe TU i TERAZ – stałe, bo w czasie i w miejscu, lecz zarazem zmienne, bo poza czasem, poza miejscem, poza przestrzenią i materią, będące pod wpływem naporu wielu rzeczywistości i potencjalności. Jak gdyby to co jest syciło się tym, czego nie ma. Jest w tym zapewne jakaś tajemnica, ale i przeczucie tego, że coś odsyła mnie poza język. Przywołane wcześniej przez mnie TERAZ, może być egzemplifikacją tej tajemnicy. Bowiem obecność i istnienie nie zawsze jest wspomnieniem, nadzieją oczekiwań i snem o przyszłości. Zawsze jednak jest to bezpośrednie, specjalne i nadzwyczajne TERAZ.
Jak rozpoznać ową teraźniejszość? Może wystarczy pozwolić sobie ją po prostu przyjąć, pobyć w jej aurze, podążać jej śladem, by nawiązać z nią dyskretny dialog? Czasem nieznacznie uchylić okno i jednym gestem zatrzeć jak pył granice pomiędzy światłem a ramą?
We wszystkich moich „Konsekracjach” dążę do wymownej, sugestywnej ciszy i do prostoty, żeby w taki właśnie sposób zbliżyć się do strefy mistycznej i kontemplacyjnej, co zapewne intuicyjnie wynika z mojej potrzeby przywałowania i dotknięcia magiczno-duchowej energii ze sfery sacrum, z jej tajemnicą i aurą. Dlatego też nawiązuję w moich realizacjach artystycznych do przejścia, otworu, szczeliny jako wyznaczników tego, co auratyczne, zaledwie przeczuwalne i domyślne, transcendentalne, niematerialne i niewypowiadane, zbliżone do wiecznie trwającej chwili Absolutu.
Myślę, że moje genetyczne uwarunkowania szukają dla siebie punktów oparcie w rudymentarnej zasadzie dzieła otwartego, jako przestrzeni dla współistnienia sprzecznych skłonności, odwiecznych antynomii i konfliktów. I właśnie w tej przestrzeni staram się znaleźć swoje miejsce, sycąc się niepewnością, dwoistością rozpoznawania rzeczywistości odwoływania się do niej, będąc w obszarze wielu nieobecności, obecności i potencjalności. Taka przestrzeń mnie wchłania, jej się oddaję. To ona jest dla mnie kanwą do stwarzania własnych, osobistych jakości tęsknot za wyzwoleniem się z nieuchronnego losu i za porządkowaniem świata. „Dowiodłem chyba wystarczająco jasno, że otwarcie, rozumiane jako fundamentalna wieloznaczność przekazu artystycznego, jest trwałą cechą każdego dzieła w każdym czasie”*.

Jarosław Dzięcielewski

*Umberto Eco „Dzieło otwarte”, Wydawnictwo „Czytelnik”, Warszawa 1994, s. 9.

Jarosław Dzięcielewski – ur. 23.03.1963 roku we Wschowie. Studia w PWSSP w Poznaniu. Dyplom w Pracowni Rzeźby prof. Olgierda Truszyńskiego w 1991 roku. Od 1992 pracuje w Katedrze Sztuki i Kultury Plastycznej na Uniwersytecie Zielonogórskim. W latach 1998 – 1999 prowadził Pracownię Rzeźby i wykładał Zagadnienia i Tendencje Sztuki Współczesnej w Studium Sztuk Plastycznych w Gorzowie. W 2002 roku uzyskał I st. kwalifikacji w zakresie rzeźby w ASP w Gdańsku. Od 2002 samodzielnie prowadzi Pracownię Rzeźby i Kształtowania Przestrzeni oraz Pracownię Struktur Wizualnych i Mechanizmów Percepcji Wzrokowej. W 2008 roku uzyskał stopień doktora habilitowanego w dziedzinie sztuk plastycznych na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Od 2008 roku wykłada Psychofizjologię Widzenia w Instytucie Sztuk Plastycznych UZ. Jest promotorem i recenzentem kilkunastu artystycznych dyplomów magisterskich i licencjackich. Zajmuje się instalacją, obiektem i rzeźbą.

Termin wystawy: 21 I – 20 III 2011
Kurator: Leszek Kania

Mecenas wystawy:
Senator Polska