I stało się. Dziś o godz. 19.00 w zielonogórskim Muzeum wystąpił Artur Dutkiewicz. Ten niezwykły koncert przygotowany został na inaugurację nowego cyklu muzyczno-plastycznego Jazzujące Muzeum, w ramach którego raz w miesiącu będziemy mieli okazję wysłuchać najlepszych pianistów jazzowych i podziwiać wybrane dzieła sztuki znajdujące się w zbiorach MZL.
Przybyłych na spotkanie gości przywitali organizatorzy wydarzenia: L. Kania – dyrektor MZL i J. Nowak ze Stowarzyszenia Przyjaciół Piekarni Cicha Kobieta, którzy pokrótce przedstawili ideę organizowanych koncertów. Kolejnym punktem programu był pokaz obrazu Klema Felchnerowskiego z 1975 roku „Po co?”. Krótkie wystąpienie Leszka Kani stało się okazją nie tylko do  przedstawienia pracy, ale równie do zaprezentowania sylwetki tego znakomitego artysty i organizatora życia kulturalnego  naszego miasta w latach 60. i 70.
Po krótkiej przerwie nadszedł czas na recital fortepianowy, którego repertuar inspirowany był muzyką różnych kultur. Część pierwszą wypełniły utwory powstałe na kanwie mazurków Chopina. Pozostałą część wieczoru zdominowała muzyka, której natchnieniem były dźwięki wywodzące się z kultury hinduskiej i żydowskiej.  Niezwykła interpretacja porwała publiczność. Sam artysta niekiedy nieruchomo zastygał nad fortepianem wydobywając skupione tony, innym razem emanował taką energią, która powodowała wręcz drganie ogromnego instrumentu. Taka emocja nie mogła nie porwać słuchaczy. Na bis Artur Dutkiewicz zaproponował utwór Czesława Niemena. Rozemocjonowana publiczność długo nagradzała artystę brawami. Tuż po koncercie Artur Dutkiewicz podpisywał swoje płyty i długo rozmawiał z miłośnikami jazzu.