1 kwietnia 2016 roku nastąpiło otwarcie wystawy Tomasza Brody Od Rubęsa do Pikasa.  Tym razem data wernisażu nie była przypadkowa. Prima aprilis powszechnie obchodzony jako dzień żartów okazał się idealnym terminem do zaprezentowania prac artysty wrocławskiego, który do sztuki nie podchodzi na kolanach, ale potrafi się nią bawić. Tomasz Broda świadomie prowokuje, ucieka od zadęcia  i jednocześnie skłania do zastanowienia się nad przesadną promocją dzieł obcych, będącą ucieczką od własnej tożsamości i obnażającą nasz prowincjonalizm.
Przygotowana ekspozycja jest kolejną prezentacją w ramach Galerii Nowy Wiek (fotorelacja z wernisażu)

Cykl „Historia sztuki według Tomasza Brody” to autorska interpretacja najwybitniejszych malarskich arcydzieł z różnych epok – od renesansu po dwudziesty wiek. Autor, używając przedmiotów codziennego użytku (piłeczek pingpongowych, gąbek, grzebieni, opakowań po lekach, płynach do prania itd), buduje z nich własne wersje płócien Van Gogha, Warhola, Picassa, Velazqueza czy El Greca. W ten sposób skraca dystans, z jakim zwykle postrzegamy arcydzieła – pokazuje, że możemy bawić się historią sztuki, nie ujmując jej jednocześnie powagi. 

Infantka jak z Velazqueza ze zrolowanej karimaty, wielokrotny portret Marilyn Monroe wg Warhola, gdzie plastikowe worki na śmieci imitują sitodrukowe barwy oryginału, książę Urbino, Federico de Montefeltro wg Piera della Francesci z psią miską na głowie – to tylko niektóre z prac Tomasza Brody, prezentowanych na wystawie w zielonogórskim Muzeum.

Jak napisał krytyk sztuki Mirosław Ratajczak, Broda „łączy w zaskakujący sposób humor i powagę, zabawę z edukacją, popkulturową współczesność z szacowną tradycją zachodniego malarstwa (…) Ambitne zadanie, jakie przed sobą postawił, polega na uchwyceniu nie tylko materialnego obrazu, z jakim w konkretnym przypadku ma do czynienia, ale wręcz przeniknięciu spojrzenia danego twórcy, czyli tego, jak patrzył on na swojego modela bądź wybrany motyw”.

 

Kurator wystawy:
Leszek Kania

Termin wystawy:
1IV – 29 V 2016