To był znakomity koncert. Im dłużej artysta grał, tym bardziej publiczność zasysała te interpretacje. No, ale wiadomo, Piotr Wyleżoł to najwyższa liga. Do tego fascynujący obraz Jerzego Nowosielskiego w tle, wsłuchujący się niejako w tę sączącą się muzykę. Następne spotkanie w Jazzującym Muzeum dopiero za dwa miesiące, ale już dziś zapraszamy.