W przeddzień 290. rocznicy urodzin Tadeusza Kunztego Muzeum Ziemi Lubuskiej przygotowało specjalny wieczór poświęcony artyście. Jednemu z największych zielonogórzan, którego obrazy zaliczane są do czołówki XVIII-wiecznego europejskiego malarstwa. Na tę szczególną okazję sprowadzony został z Muzeum im. Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie oryginalny obraz malarza „Portret Franciszka Boucher’a” pochodzący z 1756 roku.

Spotkanie zostało podzielone na dwie części. Pierwsza z nich odbyła się w Sali Witrażowej MZL, gdzie kurator wydarzenia dr Longin Dzieżyc przybliżył nie tylko sylwetkę artysty, ale również kulisy przybliżania postaci Tadeusza Kuntze zielonogórzanom. Jak podkreślił, ważną rolę w tym dziele miał niedawno zmarły Janusz Koniusz , znakomity literat, dziennikarz i animator życia kulturalnego. Jemu zawdzięczamy pierwszą książkę o artyście „Tadeo Polacco z Zielonej Góry” oraz pierwszą wystawę, na której zielonogórzanie mogli podziwiać „Fortunę” i inne dzieła mistrza. Były to poczynania fundamentalne, bowiem – jak podkreślił prelegent –  po raz pierwszy tak mocno Kuntze wpisany został w kontekst kulturowy powojennej Zielonej Góry. W kolejnych latach w popularyzacji postaci malarza wiodącą rolę odgrywało Muzeum Ziemi Lubuskiej. Z inicjatywy dra Jana Muszyńskiego, ówczesnego dyrektora MZL, powstała książka Tadeusz Kuntze – malarz rodem z Zielonej Góry (1733-1793) autorstwa Dariusza Dolańskiego. A w 1988 roku., gdy Muzeum zarządzał dr Andrzej Toczewski, na co dzień prowadzący badania nad tożsamością miasta i regionu, zorganizowana została kolejna wystawa artysty. Kolejnym krokiem było  powstanie  odrębnej już galerii poświęconej malarzowi. Przez lata prezentowano w niej, dzięki życzliwości fundacji Ciechanowieckich, kilka oryginalnych dzieł Kuntzego. Na zamówienie MZL powstały także kopie największych dzieł artysty m.in. „Fortuny” czy „Sztuki”, które do dziś zachwycają zwiedzających.

Na zakończenie prelekcji dr Longin Dzieżyc przedstawił sylwetkę sportretowanego przez T. Kuntzego, wybitnego malarza doby rokoka – Franciszka Boucher’a, które to dzieło zostało sprowadzone specjalnie na muzealne spotkanie. Następnie każdy, kto chciał mógł z bliska podziwiać ten nieduży obraz i przez chwilę obcować z ciężkimi powiekami, wyraźnymi ustami i przypudrowaną peruką portretowanego. Mógł też przyjrzeć się niewidocznym prawie muśnięciom pędzla  i drobinkom zgrubień farby pozostawionym przez artystę.

Druga część spotkania odbyła się już w przestrzeniach Galerii Tadeusza Kuntzego, gdzie nastąpiło kuratorskie oprowadzanie po wystawie. Opiekun galerii dr Longin Dzieżyc zapoznał  zwiedzających nie tylko z interpretacją alegorycznych obrazów, ale również podzielił się anegdotami związanymi z powstawaniem niektórych kopii czy pozyskiwaniem oryginałów do ekspozycji. Nieduże pomieszczenie galerii musiało pomieścić wielu zainteresowanych, często stojących ciasno jeden przy drugim.  Nie przeszkodziło to jednak w odbiorze dzieł i słów kuratora, bowiem publiczność składała się z miłośników sztuki, którzy chcieli jak najwięcej dowiedzieć się o malarzu będącym dumą naszego miasta.

Wymiernym efektem zrealizowania tej odsłony cyklu Arcydzieła Polskiego Malarstwa był nie tylko jednodniowy pokaz, dotąd nie eksponowanego w Zielonej Górze, obrazu „Portret Franciszka Boucher’a”, ale również wynegocjowana możliwość  prezentowania go w Galerii Tadeusza Kuntzego przez okres niemal dwóch lat.