Za nami kolejny wernisaż. Tym razem wpisując się w nadchodzącą Noc w Muzeum (20 V), która w tym roku będzie odnosiła się do kultury hiszpańskiej, przygotowana została wystawa prac Jerzego Piotrowicz, nieżyjącego już artysty poznańskiego zafascynowanego twórczością m.in. S. Dali, F. Goi i P. Picassa. Na ekspozycji zaprezentowanych zostało ponad dwadzieścia dużych płócien urzekających barwą i ogromnym ładunkiem ekspresji.

Jerzy Piotrowicz to artysta romantyk. Takimi słowami dr Maria Gołąb określiła twórcę otwierając jego wystawę. Podkreśliła, że choć w pracach artysty nie ma odniesień charakterystycznych dla romantyzmu, to jednak jego postawa życiowa, nacechowana była całkowitym wyłączeniem z tzw. rzeczywistości i totalnie podporządkowana sztuce. A tworzenie stało się jego jedynym i najwyższym celem.

Z kolei Leszek Kania, dyrektor MZL zwrócił uwagę na dodatkowy wymiar wystawy  – świadczący o ważności funkcjonowania muzeów. Zaprezentowane na niej obrazy zainspirowane zostały właśnie podczas pobytu J. Piotrowicza w madryckim Prado i innych hiszpańskich muzeach.

Na wernisaż przybyli z Poznania członkowie Towarzystwa Jerzego Piotrowicza z Ryszardem Książkiem na czele oraz członkowie rodziny – Mirosława Polak-Polaczek wraz z mężem Józefem. Trzeba przy tej okazji przypomnieć, że cała niemal puścizna po artyście została przekazana przez rodzinę w darze Muzeum Narodowemu w Poznaniu.

Aby sprawdzić, czym nieżyjący już artysta zasłużył sobie na miano romantyka warto odwiedzić naszą instytucję i obejrzeć te radosne prace potwierdzające wspaniały talent i mistrzostwo twórcy więcej o wystawie.

A teraz kilka zdjęć z wernisażu.