Wystawa „Izrael wczoraj i dziś” zainaugurowała tegoroczny sezon wystawienniczny w Muzeum Ziemi Lubuskiej. Wernisaż zgromadził liczną rzeszę zwiedzających, bowiem zagadnienia związane z historią państwa żydowskiego, kulturą i obyczajami społeczności judajskiej od lat cieszą się nieprzemijającym zainteresowaniem. Wynika ona z kilkusetletniego obcowania na naszych ziemiach narodu polskiego i diaspory żydowskiej. Ta szczególna więź działa w obie strony.Na poparcie tych słów dyrektor dr Longin Dzieżyc, przypomniał wypowiedź, byłego ambasadora Izraela w Polsce  prof. Szewacha Weissa „Polska nigdy nie będzie dla Izraela krajem zwyczajnym”.

W wernisażu uczestniczył Dyrektor Departamentu Wydziału Infrastruktury Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Łukasz Porycki.

Na wystawie pokazane zostały zdjęcia obrazujące przemiany, jakie dokonały się od chwili odrodzenia państwa Izrael do dziś. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się wydobyte z przestrzeni magazynowych i nie tylko, pamiątki związane z działalnością społeczności żydowskiej w dawnym Grünbergu. Ze wzruszeniem odczytywano, pierwszy raz przetłumaczone, inskrypcje znajdujące się na macewach z zielonogórskiego, zdewastowanego kirkutu. Okazało się, że wyrażają treści zdecydowanie bardziej serdeczne, niż te, którymi my żegnamy najbliższych.

Druga część wieczoru odbywała się w Sali Witrażowej MZL. A jako że piątek jest dniem rozpoczynającym szabas, zgodnie z żydowskim rytuałem, na środku pomieszczenia znalazł się stół z menorą i świecami.  Hanna Gawrońska, szefowa Fundacji Judaica przypomniała czym jest szabas dla Żydów i poprosiła o zapalenia pierwszej świecy, Panią Karolinę Mazur, kobietę odgrywającą  w fundacji zielonogórskiej szczególną rolę.  Po chwili dołączyło do niej kilka ochotniczek i wraz z zapaleniem wszystkich świec zrobiło się bardzo nastrojowo.

Kolejnym etapem spotkania był wykład Pawła Stasiaka wprowadzający obecnych w geopolityczne uwarunkowania państwa Izrael. A na zakończenie organizatorzy przygotowali prawdziwą niespodziankę. Wstęp  nieledwie szesnastoletniej wokalistki z recitalem pieśni żydowskich.  Młodziutka Aleksandra Idkowska z Poznania zaczarowała publiczność swoim głosem, wrażliwością muzyczną i niewymuszonym wdziękiem z jakim interpretowała, i lekkie, i miłosne i religijne utwory.

Miłym akcentem tego wieczoru były podziękowania, jakie skierowała szefowa Fundacji Judaica  na ręce Izabeli Korniluk (kuratorka wystawy) oraz dyrektora Longina Dzieżyca za pomoc w realizacji spotkania.