W kolejnej odsłonie Jazzującego Muzeum wystąpiła młodziutka pianistka jazzowa i kompozytorka Kasia Pietrzko. Utalentowana artystka wykonała kilka własnych kompozycji, którymi oczarowała publiczność. Swoją grą dowiodła, że nie wiek, ale talent, praca i wrażliwość decydują o sposobie uprawiania muzyki. Tymi właśnie przymiotami podbiła słuchaczy, którzy odwdzięczali się jazzmance rzęsistymi brawami po każdym utworze. Gdyby fortepian umiał mówić, też pewnie by okazał swoją radość. Tym bardziej, że pianistka dziękowała szczególnie za dobre przygotowanie instrumentu.

Wśród gości przybyłych na koncert zauważyć się dało muzyków jazzowych m.in. Piotra Budniaka oraz Alexa Pruzhinina (Rosja). Recitalu wysłuchał także książę Franz Friedrich, hojny darczyńca m.in. „Portretu Herminy” prezentowanego obecnie w naszym Muzeum. Potomek cesarzowej z Zatonia tym razem przyjechał do Zielonej Góry, by przekazać 41 łóżek szpitalnych dla potrzebujących mieszkańców naszego regionu.

Na chwilę przed recitalem wysłuchać można było gawędy Leszka Kani o obrazie towarzyszącym koncertowi. Tym razem wybór dyrektora MZL padł na pracę Antoniego Fałata „Macierzyństwo”. Płotno o nakładających się na siebie dwóch przedstawieniach: pejzażu i portretu kobiety z dzieckiem.