15 listopada 2018 r. w późnych godzinach wieczornych miała miejsce kolejna odsłonę cyklu Jazzujące Muzeum.  Poniżej zamieszczamy kilka fotograficznych wspomnień z solowego recitalu Krzysztofa Herdzina. Tylko kilka, gdyż pianista grał w takim skupieniu i z taką wrażliwością, że strach było krzątać się z aparatem wśród widzów. Po prostu dech zapierało.

W trakcie koncertu usłyszeliśmy znakomite interpretacje kilku kompozycji Chopina, znalazła się też „Wisława” Stańki czy kultowa „Kołysanka” Komedy. Ta lista polskich kompozytorów nie była przypadkowa. Jak się się bowiem okazało K. Herdzin podczas występów solowych wybiera zawsze utwory  polskich twórców lub własne. Zarówno z kręgu muzyki klasycznej, filmowej czy jazzowej.

Blisko półtoragodzinny koncert zakończył się nietypową propozycją w kierunku widowni – artysta poprosił publiczność o wytypowanie melodii, którą zaimprowizuje ad hoc. Z sali padła jedna propozycja – melodia K. Komedy z filmu „Prawo i pięść”. Krzysztof Herdzin przez chwilę się zamyślił, a potem zasiadł do fortepianu przeniósł nas w klimat tamtych lat i tamtego filmu. Jednak dźwięki, które zaproponował – choć stykały się w pierwowzorem – były już zupełnie inną opowieścią.

Przed koncertem zamiast comiesięcznej gawędy o obrazie z kolekcji MZL, widzowie mieli okazję obejrzeć krótką miniaturę filmową. Znakomity, dziewięciominutowy „Opus jazz” Janusza Majewskiego dokumentujący sesję nagraniową z udziałem naszych największych: Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego, Andrzeja Dąbrowskiego, Andrzeja Kurylewicza czy Wojciecha Karolaka.

Wydarzenie, które prowadził Andrzej Winiszewski, było najważniejszym punktem 14. edycji festiwalu Green Town of Jazz, który właśnie trwa w naszym mieście.

Fotografie wykorzystane w artykule:

  • zdjęcie profilowe  – Mariusz Kowalski
  • 2 pierwsze w galerii – Barbara Sarnowska-Panek
  • pozostałe ujęcia – Alicja Błażyńska

Mecenas kultury:
LOTTO_M

Sponsorzy:
CTS Miasto ZG Exalo_primary_RGB

Partnerzy medialni:
GazetaLubuska_logo images RZG TVP 10lat_M