Kolejna wystawa w ramach Galerii Nowy Wiek to prezentacja prac Haliny Treli, absolwentki wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, która w roku 2008 uzyskała dyplom w pracowni prof. Piotra Błażejewskiego oraz prof. Przemysława Pintala. Artystka jest m.in. laureatką Grand Prix i nagrody pisma „Exit” na 19. Ogólnopolskim Przeglądzie Malarstwa Młodych „Promocje 2009” w Legnicy. Jej prace znajdują się w zbiorach Dolnośląskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.
Wernisaż z udziałem Autorki odbył się w dniu 13 kwietnia (piątek) o godz. 17.00

Halina Trela uprawia rysunek, najbardziej pierwotną formę ekspresji plastycznej. Źródeł inspiracji szuka za pomocą nowoczesnych środków komunikacji. Zaczynała
od fotorealistycznych portretów rysowanych węglem na dużych kartonach. Przedstawiały wizerunki starszych osób odnalezione w Internecie. Ludzi anonimowych, którzy prawdopodobnie żyją już tylko w cyberprzestrzeni. Sugestywne twarze, pokryte siecią zmarszczek i bruzd. Przeniesione z wirtualnych przestworzy zyskały monumentalną formę oraz nowe życie.
Najnowsze realizacje wrocławskiej artystki powstały w korespondencji lub zupełnej opozycji do wcześniejszych dokonań. Główny obiekt swoim kształtem przypomina „kartotekę” złożoną z czarnych, poukładanych jedna na drugiej szuflad. Część została pokryta rysunkami na zewnętrznych ścianach. Inne zwierają ukryte kumulacje portretowanych twarzy. To rodzaj symbolicznej kapsuły pamięci wypełnionej ulotnymi fragmentami, ujętymi w geometryczny rygor sześcianu. Co ważne, wszystkie możliwe sytuacje przestrzenne są tu równoprawne, równoczesne. Ich obraz w każdym momencie posiada zarówno dwu- jak i trójwymiarowy charakter. Prace Treli przyciągają, wręcz hipnotyzują, niosąc uniwersalne przesłanie dotyczące kruchości naszej egzystencji, przemijalności i ograniczoności ciała…
Na uczestników wernisażu czeka niespodzianka przygotowana przez autorkę !

Leszek Kania

Prześlizgując się wzrokiem wzdłuż kolejnych przedstawień ludzkich twarzy
w rysunkowej kolekcji stworzonej przez Halinę Trelę, z pewnością natkniemy się na własne oblicze.(…) Jednak czy wysoka sprawność techniczna twórcy i duże rozmiary rysunków są wystarczającym uzasadnieniem dla zrozumienia ich siły? Oczywiście nie. Strategia użyta przez artystkę opiera się na wykorzystaniu wielu elementów
i środków oddziaływania. Po pierwsze koncepcja. Trela odnosi się bezpośrednio
do materiału fotograficznego znalezionego w czeluściach światowej sieci. Wizerunki nieznanych osób z jednej strony uzyskują status bezdomności, akcentowana jest ich anonimowość, a z drugiej strony, stanowiąc dobro powszechne nabierają walorów uniwersalnych i ponadczasowych. Artystka wspomina o czymś w rodzaju recyclingu wykorzystywanych wizerunków, które wyjęte z ram dotychczasowych kolekcji uzyskują nową tożsamość i zgodnie z intencja Treli są ponownie „wpuszczane”
w krwiobieg Sieci w nowym kontekście.(…)

Przemek Pintal, Halina Trela „Portret”, Galeria Sztuki w Legnicy, 2010

Spoglądające na widza, zastygłe maski kryją nieubłagana prawdę o nieuchronności naszego przemijania i nie pozwalają na pozostawanie wobec tego prawa obojętnym. W swoich rysunkach artystka odnosi się do tego w szczególny sposób, ponieważ zachodzą w nich zmiany analogiczne do procesu życia każdego człowieka : są one nietrwałe, osypują się i ulegają przez to nieustannej degradacji. Trela wykorzystuje ten fakt w swoich pracach, zwracając uwagę na kruchość i wrażliwość (przemijanie) samej materii rysunku węglem, który jest techniką szczególnie nietrwałą i łatwo ulegającą zniszczeniu. Pozbawione, według artystki zbędnych fragmentów, już na wstępie zostają zredukowane do form profuzyjnych układów.(…) Równocześnie artystka zestawia z tymi zredukowanymi rysunkami obrazy, które są w pewnym sensie ich przeciwieństwem. To wizerunki twarzy, wpisane w kwadrat, malowane farbą olejną na płótnie i bardzo starannie zabezpieczone werniksem. (…) Dla Treli, ze względu na wielowiekową tradycję tego medium, właśnie takie obrazy można traktować jako rodzaj śladu skończoności (…) zatem mogą być w tym przypadku traktowane jako dowody zobrazowanej śmierci. (…)
Prace młodej artystki można traktować jako swoisty komentarz do naszego życia, do rzeczywistości, w której egzystujemy.(…)

Anna Kania, Portrety zredukowane, Exit, nr 1/2012