Wernisaż i spotkanie z Autorem – 11 III 2009

W środę 11 marca 09 w Muzeum Ziemi Lubuskiej miał miejsce wernisaż wystawy fotografii Marka Niedźwieckiego „Australia okiem Niedźwiedzia”. Tłum fanów Pana Marka – ciekawy odkrycia jego innej, pozamuzycznej pasji i pragnący usłyszeć „Głos” na żywo – wypełnił muzealny hall do ostatniego miejsca. Nie wszystkim udało się zmieścić i część z przybyłych dopiero później miała możliwość wejść do Muzeum. Wśród gości byli nie tylko zielonogórzanie, obecni byli też zwiedzający z całego województwa, a nawet z ościennych: m. in. z Poznania, z Lubina, Legnicy, Szklarskiej Poręby… Marek Niedźwiecki krótko opowiedział o swoim oczarowaniu Australią, o tym, jak doszło do prezentacji zdjęć w naszym muzeum i zaprosił na wystawę. Na ekspozycji znajduje się blisko 80 zdjęć ukazujących różne oblicza Australii, a wykonanych podczas dziesięciu podróży Autora na Antypody. Fotografie przedstawiają niezwykła florę i faunę Kontynentu oraz bogactwo pejzaży z różnych stanów Australii – od Victorii, przez Nową Południową Walię, do Queensland i Australii Zachodniej. Nie zabrakło także zdjęć z Tasmanii oraz z „Czerwonego Środka” – Terytorium Północnego. W interesujących ujęciach Marek Niedźwiecki przedstawia znane wszystkim „ikony” Australii – Uluru, Olgas, Pinnacles czy budynek Opery w Sydney, a także mniej popularne i rzadziej odwiedzane przez turystów strony Piątego Kontynentu. Na zdjęciach Marka Niedźwieckiego widać fascynację naturą, wielką wrażliwość na piękno przyrody i grę światła, niektóre z fotografii ujmują nutą nostalgii, inne zaś subtelnym humorem. Na sali, w której znajduje się ekspozycja goście nie tylko oglądali fotografie – zresztą w takim tłoku nie było to zadanie łatwe i wielu zdecydowało, że przyjdzie tu innym razem, by móc w spokoju przyjrzeć się zdjęciom. Tymczasem długie kolejki ustawiały się po wydruk fotografii przedstawiającej gmach Opery w Sydney (tę możliwość zapewniła firma Seven Komputery), a potem do Pana Marka – po autograf czy wspólne zdjęcie. Po niespełna godzinie sala powoli zaczęła pustoszeć, jednak nie ze względu na brak zainteresowania – goście schodzili zająć miejsca w Sali Witrażowej, gdzie miało odbyć się spotkanie z Autorem. Przez blisko półtora godziny Pan Marek – podobnie jak od ponad 25 lat w radiu – tak i w Muzeum czarował słuchaczy swoimi opowieściami. Niezwykle interesująco i z wielkim humorem opowiadał o Australii, o swojej fascynacji Piątym Kontynentem, o planach najbliższych podróży, o fotografowaniu, ale także o tym, czego publiczność – w dużej mierze słuchacze-fani Radiowca – była bardzo ciekawa: o muzyce, koncertach i wywiadach z gwiazdami oraz o pracy w radiu. Na zakończenie spotkania zachwycona widownia usłyszała od Marka Niedźwieckiego, iż chętnie przyjedzie On do Zielonej Góry kolejny raz. Będziemy czekać…