Tegoroczne Muzeoferie zainspirowane zostały, udostępnioną w grudniu 2020 r., ekspozycją zabawek pt. “Święty Mikołaj – wszystkim radość”. Odnosząc się do zaprezentowanych na wystawie eksponatów, Dział Oświatowy przygotował dla najmłodszych cztery zestawy zajęć składających się z dwóch części.  Moduł teoretyczny przybliżał historię najbardziej popularnych zabawek. Każde spotkanie zawierało również część warsztatową, na którą przygotowane zostały szablony  wybranych zabawek oraz film instruujący, jak dane  zadanie wykonać.
Spotkanie 4 poświęcone zostało figurkom koników.

 

https://fb.watch/35ctE3TRij/

Pierwsze figurki koni pojawiły się prawdopodobnie w momencie udomowienia tego zwierzęcia a wykonywano je z gliny, kamienia lub drewna. Natomiast wzmianki o pierwszych konikach-zabawkach znajdziemy m.in. w starożytnej Grecji i Rzymie, gdyż chłopcy już wtedy chętnie naśladowali w zabawach swoich bohaterów, posiadających wspaniałe i zwinne wierzchowce. Do takiej zabawy służył na początku zwykły patyk, którego „dosiadano”. Tak powstała najprostsza wersja zabawki – koń na patyku. W średniowieczu prawdopodobnie była to jedna z najbardziej lubianych zabawek, która rozwijała wyobraźnię i zachęcała do zabawy w jeźdźca i rycerza. Do prostego kija doczepiono z czasem szmacianą lub drewnianą głowę, którą coraz dokładniej odwzorowywano i strojono końską grzywą oraz ozdobną uprzężą. Interesującym dowodem nieustającej popularności tej zabawki, było rzadkie widowisko, które miało miejsce w czerwcu 1650 r. w Norymberdze. Wzięło w nim udział aż 1476 chłopców, z których każdy dosiadał swego rumaka na patyku!
Z kolei koń na biegunach, w znanej nam wszystkim formie, pojawił się dopiero w XVII w. Całkiem możliwe, że jego pierwowzorem była kołyska na biegunach. Rytmiczne bujanie, dawało dzieciom większe złudzenie galopowania na prawdziwym rumaku, niż w przypadku konika na patyku, czy na kółkach. Jednym z najstarszych zachowanych koni na biegunach jest zabawka z 1610 r., z lat dziecięcych Karola I Stuarta (1600-1649), króla Anglii i Szkocji. Ten prosty model wykonany z drewna o biegunach w formie złączonych pod kątem dwóch półksiężyców jest cennym dowodem na to, że bujany konik był obiektem marzeń również chłopców z rodzin królewskich. Na rosnącą popularność konia na biegunach w XVIII w. wpłynął z kolei wzrost ogólnego zainteresowania koniem oraz jeździectwem, jako sztuką samą w sobie
W połowie XIX w. pracę rzemieślników zaczęto zastępować produkcją seryjną. Jednak niezależnie od tego, czy bujane koniki były ze skóry, metalu, drewna czy, jak te produkowane masowo po drugiej wojnie światowej, z tworzyw sztucznych – niezmiennie sprawiały dzieciom ogromną radość.
Wytwarzano je w większości krajów europejskich, jednak najwięcej z nich produkowano w Anglii i w Niemczech. Wśród zabawek pojawiły się też koniki o maści nakrapianej : srokate i dereszowate. Umaszczenie to było charakterystyczne dla koni ras hiszpańskich, coraz częściej startujących na wyścigach. W związku z tym, że dzieci niezwykle upodobały sobie jasnego, nakrapianego konia, wytwórcy zabawek odpowiedzieli na to zapotrzebowanie. Do pierwszych fabrycznych producentów koników na biegunach możemy zaliczyć m.in. firmę J.COLLINSON&SONS w Wielkiej Brytanii (1836r), która zasłynęła właśnie z pstrokatych koni a także firmę G&J Lines założoną w 1850r. Z kolei w Niemczech manufaktury wytwarzające tego typu zabawki istniały np. w Norymbergii (centrum przemysłu zabawkarskiego) a także w Lipsku i Dreźnie.
W malarstwie europejskim od XVI do XIX w. portretowano dzieci arystokracji z konikiem na patyku lub koniem bujanym a zabawki te były najczęściej małymi dziełami sztuki. Natomiast od kiedy Louis Jacques Daguerre w 1839r. wynalazł fotografię, to pełne wdzięku koniki-zabawki zaczęły się pojawiać na fotografiach portretowanych dzieci (dagerotypie). Ciekawostką w XIX w. były wprowadzone na rynek koniki na platformie (z kółkami) wspartej na biegunach. Natomiast bardzo popularne we Francji w tym czasie, były mechaniczne konie na kołach, wspomagane pedałami zamocowanymi na końskiej głowie. Wśród wielu producentów należy wspomnieć jeszcze o angielskiej firmie „Mobo”, która zaczynała od produkcji koników na biegunach a po II wojnie światowej (ok.1950r.) stworzyła już nowy model stalowego konia mechanicznego o nazwie Mobo Broco. Konik poruszał się za pomocą mechanizmu zainstalowanego we wnętrzu zabawki.
Choć obecnie mamy do wyboru różne interaktywne modele koników, to w dalszym ciągu wytwarza się jeszcze konie na biegunach tradycyjnymi metodami. Sprzyja temu, modny obecnie na świecie, powrót do zabawek ekologicznych i zapewne dobrze znany w Polsce refren piosenki🎵„…Konik, z drzewa koń na biegunach przyjaciel wiosny, uśmiech radosny każdy powinien go mieć!”
fot.1. konik na biegunach Karola I Stuarta, 1610r.
fot.2. Daniel Chodowiecki “Zabawy dziecięce”, 1774r.
fot.3. Carl Fredrik von Breda “Gustav IV Adolf”, 1784r.
fot.4. dagerotypia, 1850r.
fot.5. koń firmy G&J Lines, 1860r.