Wernisaż – 18 XI 2015, godz. 17.00

Wystawa jest próbą ukazania amatorskiej służby radiowej w naszym mieście. To hobby, zwane skrótowo krótkofalarstwem, w dobie internetu, jak myślą niektórzy, nie ma szans na dalsze istnienie. W rzeczywistości jest inaczej. Ścisły związek krótkofalarstwa z elektroniką spowodował wszechstronne zastosowanie w nim komputerów i nadał mu nowe oblicze. Zgromadzone na wystawie eksponaty pokażą zmiany, jakie zaszły w sposobach nawiązywania łączności na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat. Udowodnią one, dlaczego krótkofalarstwo jest również sportem i dlaczego ma swoich długoletnich miłośników, a także coraz więcej nowych adeptów zainteresowanych współczesnymi technikami przesyłania danych za pomocą fal radiowych. Wystawie towarzyszy ekspozycja wyposażenia klubu SP3PJE jako formacji obrony cywilnej oraz „Antena/Tranceiver unit” służąca do komunikacji z Inmarsat c, zaprezentowana przez firmę HertzSystems Ltd. Sp. z o.o.

Przemysław Karwowski, SP3FAR

Zielonogórski Radioklub Ligi Obrony Kraju SP3KBJ powstał we wrześniu 1951 roku. Inicjatorami jego utworzenia i pierwszymi jego działaczami byli: inż. Priwew, ob. Pufke, Józef Knast, Ryszard Kowalski oraz Zenon Czerechowicz, który był pierwszym wykładowcą na kursach radiowo-elektrycznych. W kolejnych latach Radioklub otrzymał pomieszczenie przy ulicy Dąbrówki i wyposażenie (radiostacje, transceivery i odbiornik), co pozwoliło na rozwinięcie działalności szkoleniowej i krótkofalarskiej. Już w lipcu 1954 roku startując w Międzynarodowych Zawodach UKF pod nazwą „Polny Dzień”, zielonogórska radiostacja SP3UAB zajęła pierwsze miejsce, nawiązując z wysokości Szrenicy 145 łączności międzynarodowych w ciągu 28 godzin pracy.
Z każdym następnym rokiem do klubu wstępowali nowi członkowie, zwiększała się ilość sprzętu, rosła liczba szkolonej młodzieży. Do najaktywniejszych w tamtym czasie działaczy należeli: Czesław Łuniewicz, Bronisław Antkowiak, Jan Krukowski oraz Włodzimierz Kotarski. Pod koniec 1956 roku Radioklub otrzymał nowe pomieszczenie przy ulicy K. Lisowskiego. Z garstki osób rozpoczynających działalność w 1951 roku, klub rozrósł się do rozmiarów prężnej i aktywnej organizacji z 164 członkami w 1971 roku. W czasie swej działalności klub szkolił chętnych na kursach specjalistycznych z zakresu radiotelewizji, radiomechaniki, radiooperatorstwa oraz krótkofalarstwa. Radiostacja klubowa nawiązała kilkadziesiąt tysięcy łączności z wieloma krajami świata, m.in. Australią, Wenezuelą, Etiopią, Japonią. Z klubu wywodzi się szereg znakomitych sportowców łączności, m.in. A. Kotkowiak – Mistrz Polski w wieloboju łączności czy J. Pawlak – wieloletni reprezentant klubu na zawodach ogólnopolskich i międzynarodowych.
Obok działalności sportowej, radiostacja klubowa brała udział w kilkunastu akcjach ratunkowych, w których w kilku przypadkach przyczyniła się do uratowania życia ludzkiego. Tu wyróżnili się operatorzy: F. Król, J. Mularski oraz R. Sawicki.

Dzień 3 marca 1980 roku uznaje się za początek emisji cyfrowych. Właśnie wtedy grupa krótkofalowców z Zielonej Góry w trakcie obchodów 50-lecia PZK nawiązała łączność SSTV. Tu należy wspomnieć o zasługach Juliusza Schmita SP3AUZ, Stanisława Rudzkiego SP3LPL, Marka Bursztyna SP3LPM i inż. Grzegorza Cierniocha, ówczesnego kierownika zielonogórskiego nadajnika TV. Z Winnego Grodu pochodzą także pierwsze monitory z lampą o długiej poświacie KST1 i KST2. W tym samym czasie Bartosz Pastuszak SP3CAI z Gorzowa Wlkp. pracował nad adaptacją dalekopisu RTF 51 do potrzeb amatorskich i budował modem do pracy na RTTY. Uwieńczeniem miesięcy pracy była pierwsza łączność przeprowadzona 23 grudnia 1980 roku ze stacją OZ1BWR. Amatorskie radio wniosło znaczący wkład w rozwój takich nauk, jak projektowanie, przemysł i usługi socjalne. Ekonomiczne i społeczne korzyści wyniesione z badań operatorów amatorskich radiostacji stworzyły nowe gałęzie przemysłu, spowodowały finansowe oszczędności, przyczyniły się do łączenia narodów i uratowania wielu ludzkich istnień. W czasie powodzi w Polsce w 1997 i 2010 roku, podczas kataklizmów wywołanych tsunami w Azji, w Australii i w Japonii krótkofalowcy służyli bezinteresowną pomocą, gdyż profesjonalne służby zawiodły lub miały ogromne problemy.