Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Menu
Wystawy
POMIĘDZY – wystawa Arkadiusza Ruchomskiego – film video

Z ponad dwumiesięcznym poślizgiem, ale jednak. Już od 4  czerwca 2020 roku można oglądać najnowszą wystawę w muzealnej Galerii Nowy Wiek.  Swoje intrygujące obrazy prezentuje warszawski artysta Arkadiusz Ruchomski, który swego czasu był związany z naszym miastem. Tu bowiem w latach 2001-2007 studiował w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Zielonogórskiego i tu bronił dyplom z malarstwa w pracowni Stanisława Kortyki. Tu także prezentował po raz pierwszy swoje prace w ramach  zbiorowej wystawy młodych zielonogórskich twórców pt. „Marian Szpakowski – Kontynuacja” w Muzeum Ziemi Lubuskiej.

Proponujemy obejrzenie filmu o wystawie, którego autorem filmu jest Bogdan Pastyrczyk z Media Agencja Reklamowa.

W obrazach Ruchomskiego jest spokój, wyciszenie, milczenie i coś niewzruszonego, jak gdyby nieustannie wpatrzonego w wieczność. Ale ten spokój i milczenie nie ewokują u widza odczucia bierności czy bezczynności. To sztuka wysoce spekulatywna. Obraz zostaje tu zdefiniowany na nowo, przestaje być płaszczyzną – ekranem z płaskich plam barwnych, gdzie najważniejszą rzeczywistością artysty są pociągnięcia pędzla i zestawienia tonalne same w sobie, a nie to, co one oznaczają. Obrazy Ruchomskiego stają się na powrót oknem pełnym znaczeń i symboli. Na pierwszy rzut oka – kilka desek, kora, porowato zagruntowana tkanina, które na naszych oczach podlegają przemianie materializują się w pejzaże innej rzeczywistości. Jest tu zarazem coś z wszechogarniających barokowych ołtarzy wkraczających scenograficznie w przestrzeń ścian, które same stają się częścią obrazu. Przez swą nieregularność, niemożność wpisania w prostokątne ramy odwołują się do nieregularnej natury. To PEJZAŻE OTWARTE tętniące nadmiarem życia rodzącego się w wieczystej ciszy. Odczuwamy w nich ład kosmicznego organizmu, harmonię, przez którą ujawnia się życie pojedynczych cząsteczek w bezgranicznej pełni uniwersum. Każdy słój drewna splot płótna, zgrubienie farby dają na wgląd w tę jedność w wielości. Ich interpretacja pozostaje otwarta dla naszej uczuciowości, emocjonalności i intelektu. Jest w nich mistycyzm podobny temu, który Jacob Boehme osiągnął „na jedno mgnienie” za pomocą odbitego od blachy promienia słonecznego, by mieć wgląd w centrum naturae, jest w nich sacrum, jest wreszcie i przede wszystkim sztuka. [Katarzyna Haber]